PSYCHOSIS (Charków, Kijów, Lwów)

miejsce Teatr Polski w Poznaniu
kiedy 14/09/2019    18:00 14/09/2019    20:00
cena Wstęp wolny
artyści reżyseria: Roza Sarkisian, scenografia: Diana Khodiachykh

„Czarny kabaret o nielegalnej miłości i śmierci”, „dwubiegunowe show”, „psychodeliczny wieczór panieński”, „feministyczna rewia”, „manifest wyemancypowanej kobiecości” – to tylko niektóre z określeń, jakimi opisywała spektakl ukraińska krytyka i publiczność. Spektakl celebruje siłę kobiet: świadomych i szalonych, niepokornych i bezczelnych, cierpiących i śmiejących się z własnego cierpienia, nierozważnych i nieromantycznych. Na scenie toczy się nieustanna gra z granicą: granicą bólu, „normalności”, formy teatralnej, społecznego tabu. Wszystko to służy dekonstrukcji mitu o miejscu kobiety w społeczeństwie.

Spektakl, zrealizowany przez bezkompromisowe charkowskie artystki rozpoznawalne w całej Ukrainie, jest uważną, dotkliwą analizą tego, jak działa norma i normatywność w patriarchalnym społeczeństwie, które dla kobiet rezerwuje tylko ograniczony zestaw ról. Wyprowadza widza ze strefy intelektualnego i estetycznego samo- zadowolenia, myli tropy, sprowadza na manowce i odbiera mu bezpieczną rolę konsumenta cudzych wzruszeń. Miłość, rozpacz, depresja i śmierć obecne w słynnym dramacie Sarah Kane i w wierszach amerykańskich „poetek przeklętych”, w spektaklu nabierają nieoczekiwanych kształtów. Jeśli rozpacz to w rytmie songów, jeśli depresja to wymieszana z autoironią. Seksualność bywa zarówno bolesna, jak i groteskowa. „Chora” może stać się lekarzem, i na odwrót.

Pierwotna wersja spektaklu została zrealizowana w kijowskim teatrze „Aktor” w ramach projektu British Council Ukraine „Taking the stage” Obecna, zmodyfikowana wersja jest produkcją niezależną.

Spektakl będzie tłumaczony na język angielski.

 

reżyseria: Roza Sarkisian

scenografia: Diana Khodiachykh

muzyka: Alexandra Malatskovska

performerki: Nina KhyzhnaOksana Cherkashyna, Alexandra Malatskovska

premiera listopad, teatr „Aktor”, Kijów

czas trwania spektaklu: 70 minut

Kijowska premiera Kane zdaje się próbą odrzucenia przypisanego autorce zbanalizowanego sztafażu poetki przeklętej – zrozpaczonej, inspirującej licealistki, takiej jakich wiele. A zarazem dania wyrazu zażenowaniu, które towarzyszy psychicznemu cierpieniu kobiecego (i nie tylko) podmiotu samobiczowanego przez własny intelekt. „Wstyd, wstyd, wstyd”, „sorom, sorom, sorom” – powtarza się refren. To próba przejścia od wstydu do empowermentu.

Witold Mrozek, Dwutygodnik.com