„CARYCA KATARZYNA” Jolanta Janiczak

miejsce Teatr Polski w Poznaniu
kiedy 29/05/2015    19:00
cena Wstęp wolny
artyści Reżyseria: Wiktor Rubin | Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach

„Wyzwanie rzucone męskiemu światu”, „spektakl wywrotowy”, „historia jako baśń porno” to tylko niektóre z określeń, którymi została obdarzona po premierze Caryca Katarzyna Jolanty Janiczak w reżyserii Wiktora Rubina. Bezwstydnie poetycka i niewinnie dosadna sztuka nie jest bynajmniej opowieścią historyczną na temat tego, jak urodzona w Szczecinie 15-letnia pruska księżniczka Zofia Anhalt-Zerbst stała się imperatorową Wszechrosji i amatorką wszechmężczyzn. Autorka sztuki uważa bowiem, że „historia przez duże H” to nie bezstronna relacja a… literatura i plotka, zawłaszczona przez panującą ideologię. Nie wierząc z zasady w prawdę jako fakt, twórcy przedstawiają „historię przez małe h”, czyli historię ciała, instynktów, drobnych małych pobudek, braku ideałów, ambicji, frustracji, smutku.

Historia to tutaj nie tylko obszar plotek i pornograficznej obsceny, ale też tworzywo dla dzisiejszych snów. (…) Janiczak pokazuje, jak współczesna wyobraźnia wytwarza z zachowanych resztek czyjegoś życiorysu, produkty masowego użytku – filmy, piosenki, seriale. A pod pozorem mówienia o „uniwersalnych tematach” w historycznym kostiumie przedstawia nasze marzenia czy problemy. (…) Katarzyna ma dzisiejszą feministyczną  świadomość. Zdaje sobie sprawę z tego, jak jej ciało staje się towarem, przedmiotem politycznych interesów. W głębi sceny, równolegle do akcji przedstawienia, odtwarzany jest hollywoodzki film biograficzny. Najbardziej pożądana opowieść to baśń o sukcesie, do którego można dojść,  przezwyciężając trudności i ponosząc ofiary. A przy okazji ofiary mnożąc (…). W chwili koronacji caryca przywdziewa efektowną białą suknię. Identycznie ubrana jest pojawiająca się nie wiadomo skąd Alicja z Krainy Czarów (Dagna Dywicka), która w decydującej chwili zjawia się, by pomóc Katarzynie. Trudno o bardziej wyrazistą puentę dla tej śmieszno-okrutnej bajki o dążeniu do celu.

Witold Mrozek, Gazeta Wyborcza