IDEA:

„Przechodnie” to tytuł tegorocznej edycji Europejskich Spotkań Teatralnych Bliscy Nieznajomi. Została ona pomyślana jako rewers edycji poprzedniej, w której obcowaliśmy z herosami i heroinami. Tym razem będziemy towarzyszyć bohaterom, którzy przeszli przez życie niezauważeni, pozornie nie dokonując niczego wielkiego, choć ich codzienne wybory miały wielką wagę dla nich i ich bliskich. Przechodniom, zwyczajnym ludziom w codziennym życiu czasem przytrafia się coś, co czyni ich życie niezwykłym. Niekiedy stają się świadkami historycznych wydarzeń, rzadziej wybrańcami losu, jeszcze rzadziej mogą mieć decydujący głos. A jednak stają się bohaterami dnia powszedniego. Są jak ziarnka piasku. Liczni, podobni do siebie
z daleka, ujawniają swoją odmienność i niepowtarzalność dopiero z bliska. Pochylmy się nad nimi, poświęćmy im swój czas, wysłuchajmy ich historii. Niejednokrotnie okaże się, że ich opowieści wydadzą się nam znajome. Przypomną nam wybory, przed którymi stawaliśmy, przywołają podjęte kiedyś decyzje. Te, z których jesteśmy dumni i te, o których chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć. W życiu, które przeżyliśmy, niczego już nie zmienimy. W teatrze możemy śledzić losy bohaterów bezkarnie. Przyjrzyjmy się im wspólnie.
Serdecznie zapraszam!

Paweł Szkotak | Dyrektor Festiwalu


24.05.2012

19.00 | „OCALENIE” wg Letników Maksyma Gorkiego oraz Stalkera i Ofiarowania Andrieja Tarkowskiego

Scenariusz, reżyseria: Maciej Podstawny | Teatr Polski w Poznaniu

W Europie rozpoczęła się właśnie seria katastrof, która zmiecie naszą cywilizację. Ktoś — jednak — gdzieś, rozpoczął trzecią wojnę. Letnicy, uwięzieni na obrzeżach cywilizacji, ale w zasięgu bomby atomowej, stają wobec pytania: a ty — co zrobiłbyś z ostatnimi dniami życia? Twoje serce może przestać bić w każdej chwili.

Ocalenie będzie pośpieszną medytacją o końcu świata. Teksty Letników Maksyma Gorkiego oraz Ofiarowania i Stalkera Andrieja Tarkowskiego posłużą do zbudowania sytuacji ludzi postawionych w obliczu zagłady.

Maciej Podstawny

 


25.05.2012

18.00 | „MIASTO” Jewgienij Griszkowiec

Reżyseria: Artur Urbański | Teatr Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie

Rozterki Basina nie są ani nazbyt trywialne, ani przesadnie podniosłe (…) nie ciążą, neutralizowane przez umiejętnie wprowadzanych bohaterów drugiego planu. (…) Anonimowe „miasto”, rzeczywiście nieobecne w tym spektaklu dosłownie, tętni podskórnym, metaforycznym życiem. Skupione na przetrwaniu, całą swoją energię wydatkuje na zachowanie status quo. Zgodnie z zasadą, że lepsze jest wrogiem dobrego. To usilne trwanie, w Mieście warszawskiego Teatru Ateneum, nie jest jednak wcale kapitulacją. To heroiczna walka z powracającym katarem.

Michał Gradowski, Gazeta Wyborcza

Ten sam adres, te same problemy, ci sami ludzie. Główny bohater sztuki Jewgienija Griszkowca szuka wyjścia ze ślepej uliczki zwykłego życia. Wokół niego ktoś robi remont, ktoś się żeni, ktoś się odchudza… a On obsesyjnie zadaje sobie jedno pytanie: jak żyć i odczuwać naprawdę? Wie, że musi coś zmienić. Dlatego z premedytacją niszczy swoje małżeństwo i planuje ucieczkę. Czy uda mu się odzyskać utraconą nadzieję i wyrwać z objęć tytułowego Miasta?

 


20.00 | „KAZIMIERZ I KAROLINA” Ödön von Horváth

Reżyseria: Jan Klata | Teatr Polski we Wrocławiu

Świętości i kicz, komercja i narodowe symbole — wszystko zostaje w galerii u Klaty zrównane, wymieszane, wrzucone w jedną niekończącą się nawalankę upiorów i lunatyków. (…) Klata w „Kazimierzu i Karolinie” prezentuje dość radykalne spojrzenie na swoich rodaków. Wszyscy polscy faceci to prymitywni tchórze, z lekkim rozróżnieniem na: a) rzewnych samoudręczonych romantyków pokroju Kazimierza, b) obleśnych pseudokombatantów podrywających laseczki na ułańskie pieśni, c) idiotów, d) wiecznych bojowników o mentalności kiboli. Polskie kobiety? Galerianki, sfrustrowane karierowiczki-męczennice, ewentualnie lale wyznające zasadę: „Chłop wszystko jedno jaki, byle był”. Polacy w wersji Klaty to raczej Polactwo. Zawsze gotowi do bitki, pełni sentymentów, pozbawieni gustu, prowincjonalni, całkowicie niezdolni do komunikacji.

Joanna Derkaczew, Gazeta Wyborcza

Kazimierz i Karolina są zakochani, ale sytuacja, w jakiej się znajdują, jest niełatwa, Kazimierz właśnie stracił pracę i czuje się przegrany. Jest pewien, że w oczach Karoliny stał się kimś gorszym, że Karolina nie będzie go już chciała. Boi się i dlatego staje się dla swojej dziewczyny nieprzyjemny. Karolina zaczyna grać z Kazimierzem w skomplikowaną grę uczuciową — uwodzi robiącego karierę młodego krawca i bogatego fabrykanta. Pozornie awansuje społecznie, ale tak naprawdę zostaje wykorzystana. Związek Kazimierza i Karoliny, który miał szansę być wielką miłością, rozpada się, bo otaczająca rzeczywistość wystawia go na próbę. Jest to rzeczywistość kryzysu, politycznej rewolucji i krwiożerczego kapitalizmu.


26.05.2012

17.00 | „BLIFAT” Gabriel Pintilei

Reżyseria: Alexandru Mihail | Teatrul Odeon w Bukareszcie (Rumunia)

Blifat mieszkańców Rumunii pokazana to historia zwyczajnych ma przez pryzmat rodziny widzianej oczami dziecka. Niewinność dziecka zmienia dramat w komedię, a przezabawne sytuacje zwracają uwagę na poważniejsze problemy.

Doina Papp, Revista

Ośmioletni chłopiec karze swoją rodzinę za nietolerancję i genetyczne dziedzictwo, jakim go naznaczyła. Mały chłopiec mający ubogie słownictwo, ale ponadprzeciętną wiedzę techniczną jest odzwierciedleniem niemoralnej strony osobowości swoich rodziców. Spektakl porusza najważniejsze problemy trapiące społeczeństwo rumuńskie: zakłamanie, brak porozumienia, samotność. 

Dan Boicea, Adevărul Literar şi Artistic

Zwykła rumuńska rodzina. Trzypokojowe mieszkanie. Matka, ojciec i trójka dzieci: Najstarsze, Średnie, Najmłodsze. Zupełnie zwyczajna niedziela. Aż do czasu… Od tego momentu nic nie będzie takie samo. Nikt nie spodziewa się, jaką wiedzę posiadło Najmłodsze dziecko…


19.00 | CHRISTIANE F. — MY, DZIECI Z DWORCA ZOO

Realizacja: Patrick Wengenroth | Schaubühne am Lehniner Platz, Berlin (Niemcy)

Nie jest to kolejna historia z życia celebryty, to coś, co mogłoby przytrafić się każdemu. My jesteśmy heroiną: czyż nie tak nas to zszokowało, kiedy ponad trzydzieści lat temu ukazała się książka? Wengenroth przygląda się historii w wielkim skupieniu. Gest oburzonego napiętnowania ustępuje tutaj gestowi zdziwienia. A dziwić się, znaczy dla Wengenrotha opowiadać. (…) Na przekór wszystkiemu opowieść o życiu Christiane F. okazuje się historią marzeń dziewczynki, która w gorączce i dreszczach towarzyszących odtruciu fantazjuje o świecie bez zazdrości. Wengenroth i jego zespół zdołali dokładnie wysłyszeć także te fragmenty spowiedzi Christiane, w których mówi ona o normalnych problemach dorastającego człowieka.

Tobi Müller, FR

Christiane F. początkowo odnajduje w swojej paczce przyjaciół poczucie wolności i akceptacji, którego nie doświadcza w domu. Głównym motorem tego złudnego poczucia bezpieczeństwa jest wspólne zażywanie narkotyków. Dobre samopoczucie Christiane, wynikające z solidarności w grupie, znika jednak szybko z powodu coraz bardziej nerwowej gonitwy za następną działką. Tylko po to, by później się przekonać, że i to nie wystarczy na długo, bo z biegiem czasu dotychczasowe dawki tracą swoją moc.


27.05.2012

17.00 | „SPRAWA OPERACYJNEGO ROZPOZNANIA” na podstawie „PŁOMIENI” Stanisława Brzozowskiego i historii ruchu Wolność i Pokój

Reżyseria: Zbigniew Brzoza | Teatr Wybrzeże w Gdańsku

Zbigniew Brzoza umiał sportretować ruch Wolność i Pokój z drugiej połowy lat 80. lekko i błyskotliwie. Brzozowski z Płomieniami wpisany na afisz, jest — może na szczęście — tylko pretekstem, porzuconym w połowie; rzecz pomyślano najzupełniej afabularnie. Aktorzy w czarnych T-shirtach z nazwiskami gdańskich działaczy zdają relację z ich doświadczeń bez zadęcia: owszem, z dramatyzmem, ze skokami adrenaliny, ale i z humorem, z autoironią. Akcentowany jest nade wszystko próg decyzji o wejściu w jawny opór, dalej już mamy błogość wolności, pewność siebie, świadomość, że tamci mogą zamknąć, ale już nie skrzywdzą. Brzoza każe aktorom zlewać się z wyświetlanymi na wielkim ekranie sylwetkami autentycznych wipowców, ganiać się po meblach jak na ulicznych zadymach, odtwarzać gesty powielaczowego drukarstwa. Krążący po scenie saksofonista oddosłownia opowieść, nadaje balladowy ton. Akcja przy całej gadaninie rwie jak szalona, odzwierciedlając swą dynamiką młodość bohaterów.

Jacek Sieradzki, Przekrój

Sprawa operacyjnego rozpoznania jest nie tylko historią pewnej grupy ludzi w minionych czasach. To także, a może przede wszystkim, opowieść o niezgodzie na niesprawiedliwość, imperatywie działania, o odwadze i gotowości płacenia za nią najwyższej ceny, o wolności ludzi, którzy postanowili walczyć z systemem śmiechem, ironią lub satyrą. To jedno z najważniejszych trójmiejskich przedstawień ostatnich lat. 


19.00 | „ILUZJE” Iwan Wyrypajew

Reżyseria: Iwan Wyrypajew | Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie

Największe nieporozumienia zaczynają się od słów: „Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze”. Zwłaszcza jeśli w grę wchodzi miłość. Miłość to: a) obowiązek, b) rozdzierająca pasja, c) życzyć szczęścia drugiej osobie, nie chcąc niczego w zamian. Iwan Wyrypajew zadaje tę zagadkę dwóm dobiegającym kresu życia parom. I okazuje się to najbardziej okrutnym żartem, jaki można spłatać ludziom, którzy uważali się za porządnych i szczęśliwych. (…) Wyrypajew próbuje nie tyle rozwiązać zagadkę miłości, co pokazać perspektywę ludzi, dla których ma ona znaczenie. 

Joanna Derkaczew, Gazeta Wyborcza

Iluzje to śmieszny i tragiczny traktat o miłości, wzajemnych relacjach pomiędzy kobietą a mężczyzną, ludzkim niespełnieniu. O tym, jak burzą się i rozpadają różne iluzje dotyczące małżeństwa i o tym, jakie problemy pojawiają się w związku. Przede wszystkim jednak jest to piękna historia melodramatyczna, która ma głębszy filozoficzny sens.