29 maja 2015 (piątek), godz. 19.00 Duża Scena

fot_Michał_Walczak-2

CARYCA KATARZYNA
Jolanta Janiczak

Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach
Premiera: 13 kwietnia 2013

Reżyseria: Wiktor Rubin
Scenografia: Mirek Kaczmarek

Występują: Dagna Dywicka, Ewelina Gronowska, Joanna Kasperek, Beata Pszeniczna, Marta Ścisłowicz, Edward Janaszek, Wojciech Niemczyk, Tomasz Nosinski, Andrzej Plata, Dawid Żłobiński

Czas trwania przedstawienia: 1 godz. 45 min. /bez przerwy/

Spektakl tylko dla widzów dorosłych!

„Wyzwanie rzucone męskiemu światu”, „spektakl wywrotowy”, „historia jako baśń porno” to tylko niektóre z określeń, którymi została obdarzona po premierze Caryca Katarzyna Jolanty Janiczak w reżyserii Wiktora Rubina. Bezwstydnie poetycka i niewinnie dosadna sztuka nie jest bynajmniej opowieścią historyczną na temat tego, jak urodzona w Szczecinie 15-letnia pruska księżniczka Zofia Anhalt-Zerbst stała się imperatorową Wszechrosji i amatorką wszechmężczyzn. Autorka sztuki uważa bowiem, że „historia przez duże H” to nie bezstronna relacja a… literatura i plotka, zawłaszczona przez panującą ideologię. Nie wierząc z zasady w prawdę jako fakt, twórcy przedstawiają „historię przez małe h”, czyli historię ciała, instynktów, drobnych małych pobudek, braku ideałów, ambicji, frustracji, smutku.

Nagrody:

  • Główna Nagroda Jury dla najlepszego spektaklu, dla twórców przedstawienia oraz wyróżnienie dla Jolanty Janiczak za tekst Caryca Katarzyna na 49. Przeglądzie Małych Form Teatralnych KONTRAPUNKT w Szczecinie (2014).
  • Tytuł najlepszej aktorki dla Marty Ścisłowicz, odtwórczyni roli Carycy Katarzyny II, na XX Międzynarodowym Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi (2014).
  • Nagroda za pierwszoplanową rolę żeńską dla Marty Ścisłowicz (Caryca Katarzyna II) oraz za pierwszoplanową rolę męską dla Tomasza Nosinskiego (Stanisław August Poniatowski) na 6. Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym „Boska Komedia” w Krakowie 2013.
  • Tekst sztuki trafił do ścisłego finału Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej 2013.

Bilety:
normalny: 50 zł / 40 zł
ulgowy: 40 zł / 30 zł

 


 

Twórcy wzięli na warsztat ciało, kobiece ciało, które przez wieki było niczym innym, jak zwykłym towarem. Kobiety wydawano za mąż w ramach politycznych ustawek, sojuszy, dynastycznych potrzeb. Były pionkami w grze o władzę i miały zwykle jedno zdanie – urodzić następcę tronu. W kieleckiej inscenizacji Caryca Katarzyna (fenomenalna Marta Ścisłowicz) postanowiła jednak nie być li tylko bezwolnym pionkiem w politycznej grze, ale użyć z premedytacją swojego ciała do zdobycia pozycji, a następnie pełni władzy. (…) Tu nie ma miejsca na pruderię, na wstyd, na woal. Nie ma nawet czasu na zaloty i rozbierankę (kostiumy wiszą od początku wysoko na sztankietach, a bohaterowie paradują w ordynarnych majtach). Katarzyna w końcu zdobywa absolutną władzę, a jej przeciwnicy, z lubującym się w sado-maso mężem włącznie (w roli Piotra III znakomity Wojciech Niemczyk), lądują w torbach – takich, z jakimi kiedyś nasi wschodni sąsiedzi przyjeżdżali na handel na Stadion Dziesięciolecia.

Mike Urbaniak, www.panodkultury.wordpress.com

 

Historia to tutaj nie tylko obszar plotek i pornograficznej obsceny, ale też tworzywo dla dzisiejszych snów. (…) Janiczak pokazuje, jak współczesna wyobraźnia wytwarza z zachowanych resztek czyjegoś życiorysu, produkty masowego użytku – filmy, piosenki, seriale. A pod pozorem mówienia o „uniwersalnych tematach” w historycznym kostiumie przedstawia nasze marzenia czy problemy. (…) Katarzyna ma dzisiejszą feministyczną świadomość. Zdaje sobie sprawę z tego, jak jej ciało staje się towarem, przedmiotem politycznych interesów. W głębi sceny, równolegle do akcji przedstawienia, odtwarzany jest hollywoodzki film biograficzny. Najbardziej pożądana opowieść to baśń o sukcesie, do którego można dojść, przezwyciężając trudności i ponosząc ofiary. A przy okazji ofiary mnożąc (…). W chwili koronacji caryca przywdziewa efektowną białą suknię. Identycznie ubrana jest pojawiająca się nie wiadomo skąd Alicja z Krainy Czarów (Dagna Dywicka), która w decydującej chwili zjawia się, by pomóc Katarzynie. Trudno o bardziej wyrazistą puentę dla tej śmieszno-okrutnej bajki o dążeniu do celu.

Witold Mrozek, „Gazeta Wyborcza”

 

fot. Michał Walczak