19.10.2007
19 października 2007 r. godz. 19.00 Teatr Polski w Poznaniu – Duża scena
Heiner Müller „Germania. Stücke”
Deutsches Theater Berlin
premiera: 23 września 2004
Reżyseria: Dimiter Gotscheff
Scenografia i kostiumy: Jens Kilian
Muzyka: Bert Wrede, Dietmar Diesner, Sebastian Hilken
Występują: Margit Bendokat, Nele Rosetz, Katharina Schmalenberg, Almut Zilcher, Magne Havard Brekke, Dietmar Diesner, Robert Gallinowski, Christian Grashof, Sebastian Hilken, Juren Huth, Stefan Kaminski, Thomas Schmidt
Tłumaczenie: Agata Kochanowska
Czas trwania spektaklu: 2 godz. 20 min.
Niemiecka historia była dla Heinera Müllera obsesją, z którą zmagał się w swojej twórczości. Dimiter Gotscheff gromadzi w jednym spektaklu różne teksty autora: Germania Tod in Berlin, Germania 3 Gespenster am toten Mann i inne, które razem ukazują 2000 lat niemieckiej historii. Rozpiętość czasowa sięga od Tacyta, który jako pierwszy opisał Germanię, aż do upadku Muru Berlińskiego w roku 1989. Müller łączy fakty historyczne z elementami mitologicznymi. Realni i literaccy bohaterowie walk ideologicznych XX. wieku powstają z grobów, by stać się koszmarem dla żyjących. Prowokacje Müllera, jako manifest przeciwko zapomnieniu, trafiają w samo serce świadomości narodowej Niemców. W spektaklu przebija charakterystyczne dla Müllera rozczarowanie klęską dotychczasowych niemieckich rewolucji, oraz refleksja nad przeszłą, a jednak niedokonaną tragedią XX. wieku.
Germania. Stücke- fragment
Tradycja ludowa
W księgarniach piętrzą się
Bestsellery literatura dla idiotów
Którym telewizja nie wystarcza
Albo powoli ogłupiające kino
Ja dinozaur, chociaż nie Spielberga, siedzę
Myśląc o możliwości
Napisania tragedii Święta naiwności
W Hotelu w Berlinie nierzeczywistej stolicy
Moje spojrzenie z okna natrafia
Na gwiazdę Mercedesa
Obracającą się melancholijnie na nocnym niebie
Nad złotem z zębów z Oświęcimia i innych filii
Niemieckiego banku na Europacenter
Europa Byk jest ubity mięso
Gnije na języku postęp nie oszczędza żadnej krowy
Bogowie już cię nie nawiedzą
Co zostanie to westchnienie Alkmeny
I smród płonącego mięsa który
Codziennie przynosi bezdomny wiatr
A czasami z piwnic twojego dobrobytu
Szepce proch śpiewa mączka kostna
Napis na Kurfürstendamm obwieszcza światu
PETER ZADEK POKAZUJE BERLINOWI SWOJE ZĘBY
To, co widzimy, to ścisły nie-dramat. Poszarpane strzępy dnia – strzępy Germanii, strzępy teatru, strzępy nas. U Müllera się nie gra, u niego pozwala się przyglądać sobie – myślącemu. (...) Müller jest tłumaczem historii, której rozsądek uznać by można za szaleństwo. Przekonanie staje się kłamstwem, a bez jego zdrady nie istnieje prawda. Müller zapisuje swoją dialektykę krwią historii. W Bułgarze, Dimitrze Gottscheffie (...), znalazł reżysera, który postrzega jego teksty okiem obcego. A Müllera zrozumieć można tylko z pozycji obcego. Najlepiej rozumie się go przez niezrozumienie. Gottscheff pokazuje nam Müllera tak, jak trzeba go pokazać: w warunkach laboratoryjnych, skąpo, trzeźwo, skoncentrowanego na słowie. A aktorzy – którzy nie „grają”, ale służą słowom za kruche naczynia – przekonują jako interpretatorzy tekstów.
Neues Deutschland
Tematem są Niemcy, nędza i wojna, autorytarne zachowania i ignorancja duchowa. Nie jest to gotowa czy linearna historia; za pomocą różnych opowieści narracja o historii niemieckiej snuta jest w sposób asocjatywnie pobudzający widza.
Gottscheff nie odczytał swojego Müllera na nowo, (...) on po prostu przeczytał go bardzo uważnie. Spektakl konfrontuje nas z tekstami, przed którymi nie ma ucieczki.
(...) Dimiter Gottscheff zmontował opracowane przez Müllera elementy dziejów Niemiec z historii i mitologii, począwszy od antyku, a kończąc na upadku muru berlińskiego. W centrum przedstawienia znajduje się rozliczenie z faszyzmem.
deutschlandfunk
Całość odegrana jest przez aktorów tak doskonale i precyzyjnie, że aż zapiera dech. „Germania. Sztuki” jest nie tylko odkryciem na nowo zespołu. Jest też ponownym odkryciem autora, gdyż pomimo wszelkich głosów krytyki jest to pierwsza znacząca inscenizacja tekstów Müllera od śmierci autora (...).
Die Welt

